Parafia rzymskokatolicka pw.

Matki Bożej Białynickiej

"Totus tuus ego sum, et omnia mea tua sunt – Jestem cały Twój i wszystko moje do Ciebie należy, o Jezu, przez Maryję, Twoją Najświętszą Matkę."
św. Ludwik Grignion de Montfort

List pasterski na Tydzień Modlitw o Powołania

Arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz

BÓG MNIE WOŁA

List pasterski na Tydzień Modlitw o Powołania

 

Umiłowani kapłani, osoby konsekrowane, bracia i siostry!

Dzisiaj, w IV Niedzielę Wielkanocną, nazywaną Niedzielą Dobrego Pasterza, Kościół Katolicki rozpoczyna Tydzień Modlitw o Powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Jezus przedstawia siebie jako Dobrego Pasterza, który oddaje swoje życie za powierzone Mu owce (por. J 10, 11). Nie porzuci nawet jednej zagubionej i szuka jej (por. Mt 18, 12-13). To odróżnia Go od najemcy, który w obliczu niebezpieczeństwa porzuca stado i ucieka (por. J 10, 12-13).

Jednym z najważniejszych i aktualnych wyzwań Kościoła na Białorusi jest niska liczba powołań. Z tego powodu Kościół nie jest w stanie w pełni ożywić i zrealizować misji bycia „sakramentem powszechnego zbawienia” (por. LG 1).

Tydzień Modlitw o Powołania jest dobrą okazją, by zjednoczyć się na modlitwie w tej intencji. Jezus mówi, że bez Niego nic nie możemy uczynić (por. J 15, 5). Wzywa także do modlitwy w intencji powołań: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, by wyprawił robotników na żniwo swoje” (Łk 10, 2). Wykorzystajmy tę okazję, by wyprosić u Boga łaskę licznych i świętych powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego.

Pewien kapłan w następujący sposób wspomina historię swojego powołania. Było gorące, piękne lato. Zakończyła się nauka w szkole. Siedział w parku na ławce wraz ze swoimi przyjaciółmi i cieszył się dobrą pogodą i końcem szkoły. Rozmawiali o swojej przyszłości, kto, gdzie i kiedy będzie się uczył.

Niespodziewanie zobaczył śpieszącego się kapłana. Wydawało się, że nie widzi świata, ponieważ biegł jak pasterz za zagubioną owieczką, lub lekarz do chorego. Dla kapłana świat nie istniał. Szedł z Bogiem. Dokąd? Z pewnością do kogoś potrzebującego jego pasterskiej posługi.

Wówczas i teraz nie znam odpowiedzi na te pytania – wspomina ksiądz. Lecz we mnie coś się zmieniło. Stałem się innym człowiekiem. Coś mnie poruszyło i nie dawało spokoju. To był Bóg, który w ten sposób powołał mnie do kapłaństwa.

Czy ty, młody człowieku, który słuchasz tego opowiadania, odczuwasz powołanie? Nie ma ludzi bez powołania. Bóg woła każdego. Przede wszystkim każdy z nas jest powołany do świętości. Jedni realizują to powołanie w małżeństwie, inni w życiu samotnym, jeszcze inni jako kapłani i osoby konsekrowane.

W wezwaniu do świętości zawiera się przesłanie do miłości i służby. Małżonkowie służą sobie wzajemnie i dzieciom, kapłani i osoby konsekrowane – ludziom. Dzisiaj, rozpoczynając Tydzień Modlitw o Powołania z miłością spoglądamy na Jezusa, Dobrego Pasterza, który prowadzi swoje owce i one Go znają (por. J 10, 14).

4. Z pewnością wielu z nas zapyta: „O jakim pasterzu, owcach i owczarni mówimy?” Współczesny człowiek praktycznie nie zna tej rzeczywistości. Większość mieszka w miastach, dlatego nic nie wiedzą o owczarni, pasterzach i pastwiskach. Jednak dzisiaj w naszych miastach, i nie tylko, możemy zauważyć ludzi, wyglądających jak owieczki bez pasterzy.

Ilu ludzi widzimy dzisiaj w supermarketach i galeriach handlowych. Snują się tam i z powrotem jak w mrowisku. Czegoś szukają, lub tak po prostu sobie chodzą, gdyż lubią spędzać czas między sklepowymi półkami bez konkretnej potrzeby i określonego celu. Autentycznie wyglądają jak owce bez pasterza.

I tutaj rodzi się pytanie: Dokąd się spieszą? Czy potrzebują Boga? Czy potrzebują kapłana? Czasami wydaje się, że nie. Supermarket jest ich świątynią. Lecz czy daje im szczęście? Czy ktoś powiedział im, że są dziećmi Bożymi? Czy wiedzą, że oprócz Jezusa „nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem innego imienia, w którym mogliby być zbawieni” (Dz 4, 12)”.

Mimo zatrważających tendencji zeświecczonej współczesności nierzadko rodzi się pytanie: „Kto może dać nam Boga?” Istnieje tylko jedna odpowiedź: Kapłan.

W jednej z książek o tematyce II wojny światowej znajduje się opowiadanie o pewnym księdzu. Wojska sowieckie spotkały się z aliantami, wśród których było wielu katolików. O ich duchowe potrzeby troszczył się kapelan wojskowy. Spowiadał żołnierzy przed Mszą św. Sowiecki żołnierz z uwagą przyglądał się wszystkiemu i zapytał: „Czy ja również mogę?” Kapłan odpowiedział pytaniem: „Czy jesteś katolikiem?” „Nie wiem” – odpowiedział żołnierz. „Jesteś prawosławny?” – „Nie wiem”. – „Jesteś ochrzczony?” – „Nie wiem”. – „Wobec tego, czego pragniesz?”, zapytał kapłan. „Boga, bo ty Go dajesz” – odpowiedział sowiecki żołnierz.

6. Wciąż jeszcze odczuwamy niedostatek kapłanów, choć nasza sytuacja polepszyła się w stosunku do tej sprzed 30 laty. Przyzwyczailiśmy się już, że często spotykamy kapłanów i osoby konsekrowane.

Kim w rzeczywistości są „nosiciele Boga”? Jak ich przyjmujemy? Ludzie ubrani w czarną sutannę, owianą tajemnicą zapinania dużej ilości guzików. Kapłana charakteryzuje również brewiarz – Liturgia Godzin, którą modli się codziennie oraz różaniec. Najczęściej można je zobaczyć w rękach kapłanów.

Kapłani mieszkają w parafiach, które stają się ich rodzinami. Są wzięci z ludu i dla ludu ustanowieni w sprawach odnoszących się do Boga (por. Hbr 5, 1). Mają usta, by głosić słowo Boże i celebrować sakramenty. Mają dłonie, aby błogosławić. Kapłan w rękach trzyma chleb, który w czasie Eucharystii staje się Ciałem Chrystusa. Jest słuchającym, za którym stoi Chrystus w sakramencie pokuty. Pokazuje drogę do Boga i szlak zbawienia.

Czy nie jest czymś wspaniałym mieć kogoś, kto zna przepis na wieczne szczęście? Dlatego kapłani są potrzebni. Bóg nie rozdaje map i GPS-ów, prowadzących do nieba. Są nimi kapłani.

Kapłani powinni być odziani w pancerz wiary, by móc wypełnić to dostojne i bardzo odpowiedzialne zadanie, w obliczu zmagań z niebezpieczeństwami amoralnych wyzwań czasu, by stać się przyjaciółmi Bożej armii. Powinni strzec swojej owczarni, którą stanowią wierni.

7. Kapłan niosący ludziom Boga jest zwyczajnym człowiekiem. Może cieszyć się i smucić, chorować i być zdrowym. Może oglądać mecz piłki nożnej lub hokej, jeździć rowerem, posłuchać dobrej muzyki, pójść do teatru itd. Jak każdy człowiek posiada zalety i wady, powinien walczyć ze słabościami. Jest mostem pomiędzy tym, co boskie, i ludzkie, niebiańskie i ziemskie. Kapłan jest zwyczajnym, śmiertelnym człowiekiem, który jednocześnie dotyka wiecznego i świętego Boga.

Dlatego kapłan jest nosicielem tajemnicy i przekazicielem Bożej mocy. Nie tylko przy ołtarzu i w konfesjonale, ale we wszystkich warunkach życia osobistego. Stąd Kościół uczy, że dzięki sakramentowi kapłaństwa, misja powierzona przez Chrystusa apostołom, nadal jest przekazywana w Kościele aż do skończenia świata (por. КККK 322).

Już XX wieków minęło od Ostatniej Wieczerzy, gdy Jezus ustanawiając sakrament kapłaństwa wypowiedział słowa: „Czyńcie to na Moją pamiątkę”. Chrystus nadal potrzebuje ust, które będą je powtarzać; potrzebuje rąk, które będą błogosławiły i odpuszczały grzechy; potrzebuje nóg, które zaniosą Ewangelię na cały świat i z kapłańską posługą będą śpieszyły do ludzi; potrzebuje serc, które będą ich kochały.

Pięknie jest stwierdzenie, że kapłan działa nie własną mocą, lecz Chrystusa, mówiąc słowa: „Ja ciebie chrzczę, odpuszczam grzechy, błogosławię”.

Jest to tak wielkie i wzniosłe, że rodzi się pytanie: „Kimże jestem, że tak wiele otrzymałem?”. Tak chce się zacytować słowa Boga z Księgi Jeremiasza: „Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię“ (Jr 1, 5). Bóg wie, co robi i nigdy się nie myli. Jego wezwanie jest wyjątkowe, dlatego warto je przyjąć, gdyż On jest gwarancją szczęścia i świętości.

8. Kapłaństwo jest darem i odpowiedzialnością. Niełatwo jest być kapłanem. Nie zawsze udaje się odnaleźć zagubioną owieczkę, nie zawsze znajdzie się zrozumienie ludzi, szczególnie w obecnym czasie odrzucania wartości duchowych i propagandy świeckiego stylu życia.

Chrystus, który doświadczył wielu trudności, nie przestaje powtarzać: „Pójdź za Mną” (Mt 8, 9). Dzisiaj mówi do ciebie, młody człowieku, ponieważ ciebie potrzebuje.

9. Boisz się? Mówisz, że to nie dla mnie, nie nadaję się? Nie bój się, gdy Bóg woła, da siły do wytrwania w powołaniu. Zawierz siebie Bogu. Ojciec Święty Benedykt XVI mówi, że może nas wystraszyć wielkość kapłaństwa Chrystusa. „Jak św. Piotr możemy wołać: „Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny" (Łk 5, 8), bo z trudem przychodzi nam uwierzyć, że to właśnie nas Chrystus powołał. Czy nie mógł On wybrać kogoś innego, bardziej zdolnego, bardziej świętego? A właśnie na każdego z nas padło pełne miłości spojrzenie Jezusa, i temu Jego spojrzeniu trzeba zaufać” (por. Spotkanie z duchowieństwem, Warszawa, 25 maja 2006,  http://w2.vatican.va/content/benedict-xvi/pl/speeches/2006/may/documents/hf_ben-xvi_spe_20060525_poland -clergy.html).

Wspomnijmy powołanie króla Dawida, które przypomina, że Boże kryteria różnią się od ludzkich: „Pan jednak rzekł do Samuela: «Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż nie wybrałem go, nie tak bowiem człowiek widzi jak widzi Bóg, bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce». Samuel więc zapytał Jessego: «Czy to już wszyscy młodzieńcy?» Odrzekł: «Pozostał jeszcze najmniejszy, lecz on pasie owce». Samuel powiedział do Jessego: «Poślij po niego i sprowadź tutaj, gdyż nie rozpoczniemy uczty, dopóki on nie przyjdzie». Posłał więc i przyprowadzono go: był on rudy, miał piękne oczy i pociągający wygląd. - Pan rzekł: «Wstań i namaść go, to ten». Wziął więc Samuel róg z oliwą i namaścił go pośrodku jego braci. Począwszy od tego dnia duch Pański opanował Dawida. Samuel zaś udał się z powrotem do Rama” (1 Sm 16, 7. 11–13).

Jezus nazywa siebie Dobrym Pasterzem (por. J 10, 11). Nasz kraj zawsze miał wiele dobrych i świętych powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Wielu kapłanów, zakonników i zakonnic stało się autentycznymi świadkami wiary i w okresie prześladowań nie zawahali się potwierdzić jej śmiercią męczeńską.

Dzisiaj również, w XXI wieku, są tacy, którzy nie zwracając uwagi na upały i zmęczenie, śpieszą do potrzebujących, stając się w ten sposób dobrymi pasterzami.

Dziękujemy za nich Bogu. Niech ich cierpienia, ofiary, świadectwa i przelana krew, staną się życiodajnym ziarnem nowych, licznych powołań kapłańskich i zakonnych w naszej Ojczyźnie.

Boże, wysłuchaj nasze modlitwy i poślij nam kapłanów według serca Twego.

Zawierzając Maryi sprawę powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego, błogosławię wam wszystkim w imię Ojca, † i Syna i Ducha Świętego. Amen.

 

Arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz

Metropolita Mińsko-Mohylewski

 

Mińsk, 3 maja 2019 r.

Święto św. apostołów Jakuba i Filipa

 

Wykorzystana literatura i skróty:

1. Sobór Watykański II. Konstytucja dogmatyczna o Kościele “Lumen gentium” (LG).

2. Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego, Kielce 2005 (KKKK).

3. Benedikt XVI. Apostolische Reise nach Polen: Treffen mit dem polnischen Klerus in Warschau (25. Mai 2006).

 

P.S. Przewielebni kapłani niech przeczytają ten list pasterski wiernym w IV-tą niedzielę wielkanocną, 12 maja 2019 r.

 

Kalendarz Świąt

Nasi przyjaciele